domek letniskowy
Wiesz, co jest lepsze niż cisza? Cisza, kiedy dzieci są zajęte. A Ty siedzisz z kawą na tarasie, słuchasz ptaków i łapiesz oddech. I to wszystko zaledwie 15 km od granicy Warszawy, dokładnie w Topolinie, – tuż przy Zalewie Zegrzyńskim, blisko rzeki Narew i dwóch jezior.
Masuria Warsaw Family to miejsce stworzone z myślą o tych, którzy kochają swoje dzieci, ale... też bardzo chcą czasem usiąść w ciszy, nie martwiąc się, czy ktoś właśnie próbuje wejść na parapet. Domek stoi w środku lasu – z jednej strony pachnące sosny (mają z 40 lat, więc już swoje wiedzą), z drugiej jezioro i rzeka, a dookoła solidny płot, dzięki któremu nie zgubicie ani dzieci, ani luzu.
Na 1000 m² zamkniętej, bezpiecznej działki znajdziesz wszystko, co pomoże Wam nie zwariować z dziećmi, a może nawet odpocząć. Dzieciaki? Mają tu swój domek (sekretna baza, sklep, zamek albo siedziba kucyków – zależy od dnia), piaskownicę, zabawki, huśtawkę i tyle przestrzeni, że padną wieczorem szybciej niż Ty.
Dorośli? Macie do wyboru hamaki z widokiem na korony drzew, dwuosobową huśtawkę boho, dwa stanowiska do grilla (jedno klasyczne, drugie – bardziej dzikie, kamienne), altanę, leżaki i taras, który rano przyjmuje kawę, a wieczorem wino.
W środku – wygodnie. 4 dorosłych + 1 maluch mieszczą się bez ścisku, jest łóżeczko, jest kanapa, jest przestrzeń. A jeśli chcecie się ruszyć dalej niż do hamaka – do Waszej dyspozycji są rowery (także dziecięce i z fotelikiem). A jak chcecie zaszaleć, możecie wypożyczyć elektryki i pokonać okoliczne 100 km tras rowerowych bez jednego jęku „daleko jeszcze?”.
To wszystko tylko dla Was, bez wspólnej kuchni z nieznajomymi, bez przeprosin, że dzieci biegają. Bo tu mają gdzie, a Wy macie święty spokój.
Dzieci są tu nie tylko mile widziane – są traktowane jak VIP-y z własną strefą rozrywki. Na ogrodzonej działce czeka na nie drewniany domek do zabawy, który może być wszystkim: bazą tajnej misji, siedzibą wróżek albo po prostu ich własnym światem, gdzie dorośli wchodzą tylko za pozwoleniem. Jest też piaskownica, zabawki, huśtawka boho i ogromna przestrzeń do biegania, skakania, odkrywania. A kiedy już nacieszą się podwórkowym życiem – w domku znajdą kącik z zabawkami, w którym można spokojnie odetchnąć po całym dniu przygód.
Dzieci do 2 lat gościmy bez dodatkowych opłat, a dla najmłodszych przygotowaliśmy cały pakiet wygody:
– stacjonarne łóżeczko, a na życzenie także turystyczne,
– pościel dziecięca, jeśli dacie nam znać przed przyjazdem,
– przewijak, nocnik, wanienka, krzesełko do karmienia,
– podest pod umywalkę, żeby każdy mały podróżnik mógł samodzielnie umyć ręce,
– oraz bramki zabezpieczające schody, które pomogą Wam uniknąć stresu i akrobacji.
To wszystko po to, żebyście nie musieli taszczyć pół domu ze sobą – i mogli naprawdę odpocząć. Bo kiedy dzieci mają zajęcie i czują się komfortowo, dorośli zyskują coś bezcennego: chwilę ciszy i kubek ciepłej (naprawdę ciepłej!) kawy.
Co tutaj można robić z dziećmi? Można dużo. I spokojnie – nie wszystko wiąże się z bieganiem za maluchem po lesie.
Na początek: rowery! Mamy trzy dla dorosłych (jeden z fotelikiem dla malucha), dziecięcy rower 4–6 lat, biegówkę 2–3 lata i dostęp do ok. 100 km leśnych tras rowerowych – w sam raz na małą rodzinną wyprawę.
Na miejscu dzieciaki mogą pobawić się w domku dla dzieci, przesiewać piasek w piaskownicy, odkrywać zabawki, robić piknik na trawie albo kręcić się na huśtawce. I serio – będą zajęte.
Wieczorem? Można zrobić grilla pod altaną albo rozpalić ogień w klimatycznym kominku (sezon trwa od września do kwietnia). W lato poleżeć na hamaku i gapić się w gwiazdy, jak za starych, przedrodzicielskich czasów.
Bez dzieci (albo kiedy śpią)?
Można:
– w końcu wypić kawę na ciepło na tarasie,
– wsłuchać się w koncert ptaków (totalnie live, bez Spotify),
– rozłożyć się z książką na leżaku,
– przymknąć oczy na hamaku pod sosnami i zapomnieć, że jutro poniedziałek,
– pogadać z partnerem/partnerką o czymś innym niż logistyka wyjścia do żłobka.
I najważniejsze: można nic nie robić. Legalnie. Bez poczucia winy. Bo od tego też są wakacje.
Jeśli wolicie gotować sami (albo przynajmniej raz dziennie coś podgrzać, żeby nie było wyrzutów sumienia) – kuchnia jest gotowa na małe i większe kulinarne akcje. Znajdziecie w niej czteropalnikową płytę grzewczą, dwie lodówki (bo wiadomo – dzieci mają swoje menu), niewielką zmywarkę, duży piekarniczek (elektryczny, ale z ambicjami – nawet kurczaka z zagrody ogarnie). Są też garnki, patelnie, miski, talerze, kubki, sztućce, noże, deska do krojenia i podstawowe przyprawy.
Nie musicie przywozić całego domu – są też:
- płyn do naczyń, tabletki do zmywarki, gąbka, ściereczki,
- kieliszki do wina, otwieracz i karafka – bo jak dzieci pójdą spać, to wiadomo, że należy się moment dla dorosłych,
- kawiarka z zapasem kawy i cukru – bo poranek bez kofeiny to fikcja literacka,
- coś dla fanów herbaty – tak, też o Was pomyśleliśmy.
A jak gotowanie naprawdę Was nie kręci, to zawsze można wrzucić coś na grilla albo zrobić śniadanie na świeżym powietrzu i udawać, że to brunch w stylu slow life. Efekt ten sam – pełne brzuchy i święty spokój.
{{ rooms_status }}
Maks: {{ room.adults_html }} dorosłych lub dzieci (śpiących osobno) + {{ room.all_children_html }} {{ room.all_children_html == 1 ? 'małe dziecko' : 'małych dzieci' }}