pensjonat
Dworek Góra i Kura to spokojne, rodzinne miejsce w Beskidzie Śląskim — takie, w którym dzieci mogą ganiać do woli, a rodzice w końcu oddychają trochę głębiej. Kameralny, przyjazny i pełen ciepła.
Pokoje z łazienkami, kuchnia, ogród zimowy z widokiem na góry… czyli wszystko, czego potrzeba, żeby urlop był komfortowy, a dzień zaczynał się od „o matko, ale tu pięknie”.
Dzieci mają tu swój raj: bawialnię „Kurnik”, projektor z kurkową rozgłośnią, bibliotekę gier i książek, plac zabaw, hamaki, ognisko, 1000 m ogrodu i — hit sezonu — zagrodę z puchatymi kurkami silki.
Rodzice mają w tym czasie coś równie cennego: chwilę dla siebie. Sauna inhalacyjna, Netflix, PlayStation, masaże, fizjoterapia — co kto lubi, to odpocznie.
Dla najmłodszych przygotowaliśmy pełny pakiet udogodnień (łóżeczko, wanienka, nocnik, podkładka, fotelik), a psi pupile witani są jak pełnoprawni goście — z posłankiem, miską, zabawką i smaczkami.
A lokalizacja? Idealna dla rodzin, które lubią mieć naturę na wyciągnięcie ręki, ale i cywilizację w zasięgu spaceru. Dworek leży zaledwie 100 m od rzeki i stawu, a w okolicy macie sklepy, restauracje i mnóstwo miejsc na krótkie wypady: Brenna, Ustroń, Wisła, Skoczów, Cieszyn czy Bielsko-Biała są dosłownie „pod nosem”.
Dodatkowy bonus: na polance obok czasem wpadają owce, sarny, zające i dzikie kurki — więc dzieci dostają swoje „National Geographic” na żywo.
Jeśli marzy Wam się urlop, podczas którego dzieci mają co robić, a rodzice naprawdę odpoczywają — to ko… ko… koniecznie tu zajrzyjcie!
W Dworku Góra i Kura dzieci mają swój własny, bezpieczny świat, a rodzice wreszcie mogą odetchnąć. Obiekt jest przygotowany tak, by najmłodsi czuli się tu swobodnie i radośnie, a dorośli nie musieli martwić się o logistykę. Na miejscu czekają wszystkie podstawowe udogodnienia: łóżeczko z miękką pościelą, wanienka, nocnik, podkładka na toaletę oraz fotelik do karmienia. Dzięki temu możecie pakować mniej i podróżować lżej — my dopilnowaliśmy reszty.
Jeśli chodzi o atrakcje, to tu dzieci naprawdę mają zajęcie od poranka do wieczora. Mogą bawić się w bawialni „Kurnik”, zaszyć się w biblioteczce pełnej gier, książek i kolorowanek albo odpłynąć w świat fantazji przy projektorze z „Kurnikową rozgłośnią radiową”. Na zewnątrz czeka plac zabaw i ogromny ogród — ponad 1000 m przestrzeni do biegania, wspinania się, huśtania, skakania i robienia wszystkiego, co przychodzi do głowy małym odkrywcom.
W ogrodzie są hamaki i leżaki, miejsce na ognisko i grill, więc rodzinne wieczory nabierają tu wyjątkowego klimatu. Dzieci mogą też odwiedzić kurkową zagrodę z puchatymi kurkami silki — to absolutny hit wśród najmłodszych. A jeśli dopisze szczęście, obok pojawiają się także owce, sarenki, zające czy dzikie kurki, które dodają miejscu odrobiny „dzikiej” magii.
Starsze dzieci ucieszą się z dostępu do Netflixa i PlayStation, a łasuchy z możliwości zamówienia gofrów i gorącej czekolady po wcześniejszym uzgodnieniu. Dla chętnych jest również Kids SPA, czyli relaks w wersji mini. Wszystko po to, by najmłodsi mieli tu prawdziwie beztroski urlop, a rodzice — spokojniejszą głowę i trochę czasu dla siebie.
Rodziny z dziećmi mają tu pełen wachlarz zajęć. Maluchy mogą szaleć w bawialni „Kurnik”, malować, grać, wspinać się na placu zabaw albo odkrywać kolejne zakamarki ogrodu. Gofry na śniadanie (po ustaleniu), ognisko wieczorem, kolorowanki po południu, kurkowa zagroda i puchate silki — dzień mija jak z bicza strzelił. A jeśli pogoda ma swoje kaprysy, wtedy do akcji wchodzi projektor z kurkową rozgłośnią i biblioteczka z książkami oraz grami. Starsze dzieci chętnie korzystają z PlayStation czy Netflixa, a niektórzy odkrywają radość z Kids SPA, które potrafi zmienić nawet najbardziej rozbrykanego kilkulatka w zrelaksowanego młodego człowieka.
Dorośli mają tu swoje własne tempo. Mogą po prostu odpoczywać — w hamaku, na leżaku, przy książce, w ciszy albo przy rozmowach, na które na co dzień brakuje czasu. Jest sauna inhalacyjna, są masaże, jest fizjoterapia, a wieczory przy ognisku potrafią być równie dobre jak weekend w spa. Dla tych, którzy nie potrafią usiedzieć w miejscu, zostaje ogród, spacery nad rzekę, wypad do pobliskich miasteczek albo zwykłe łapanie oddechu wśród zieleni.
A jeśli ktoś przyjechał bez dzieci... też będzie zachwycony. Dworek jest kameralny, cichy, z pięknym ogrodem i otoczeniem, w którym łatwo zapomnieć o codzienności. Można zwiedzać okolicę, wędrować po górskich szlakach, wracać na długi wieczór przy winie i cieszyć się górami tak, jak się lubi najbardziej.
W Dworku Góra i Kura goście mogą korzystać z w pełni wyposażonego aneksu kuchennego, który sprawia, że przygotowanie posiłków na miejscu jest naprawdę wygodne. Znajdziecie tu wszystko, czego potrzeba na rodzinne śniadanie, szybki obiad czy kolację po całym dniu atrakcji: czajnik, lodówkę, kuchenkę mikrofalową, garnki, patelnie, sztućce, podstawowe przyprawy oraz ekspres do kawy, który ratuje poranki bardziej niż niejeden widok na góry. Do dyspozycji jest także zmywarka, więc nikt nie musi stać przy zlewie, gdy reszta odpoczywa. W sumie — można poczuć się jak w domu, tylko bez całego codziennego zamieszania.
Jeśli jednak nie macie ochoty gotować, to też świetnie. W weekendy i święta, a także dla grup rezerwujących cały obiekt, serwujemy śniadania w formie szwedzkiego bufetu. Są zarówno tradycyjne propozycje, jak i opcje wegetariańskie, więc każdy znajdzie coś dla siebie — od głodnych dzieci po bardzo śpiących rodziców.
A gdy zgłodniejecie w ciągu dnia, w okolicy znajdziecie kilka dobrych restauracji i miejsc, do których warto zajrzeć spacerem lub po krótkiej przejażdżce. Dzięki temu możecie dowolnie mieszać gotowanie z jedzeniem „na mieście” i po prostu cieszyć się wolnym czasem, tak jak lubicie najbardziej.
{{ rooms_status }}
Maks: {{ room.adults_html }} dorosłych lub dzieci (śpiących osobno) + {{ room.all_children_html }} {{ room.all_children_html == 1 ? 'małe dziecko' : 'małych dzieci' }}