agroturystyka
Beniaskie! to domek nad samym jeziorem, w miejscu, gdzie cisza naprawdę istnieje, a dzieci mogą biegać boso, ile chcą.
Drewniana chata stoi na ogromnym, 14-hektarowym terenie lasu i łąk, z własną linią brzegową (aż 300 metrów), pomostem, łódką i SUP-ami. To przestrzeń dla jednej lub dwóch rodzin, także z psem — idealna na wspólne wakacje, długie weekendy i wszystkie te momenty, kiedy marzy się o ucieczce od miasta.
Dom jest ciepły i przytulny, z kominkiem na chłodniejsze wieczory, a tuż przy brzegu jeziora czeka sauna z widokiem na wodę oraz Chill-Down-Deck — miejsce stworzone do kawy o świcie i rozmów do zachodu słońca. Wszystko schowane na skraju lasu, w czystej naturze Mazur Zachodnich, gdzie jedynym hałasem bywa plusk wiosła albo trzepot skrzydeł.
To miejsce działa przez cały rok. Latem pływacie w jeziorze, próbujecie SUP-ów, robicie ogniska i rowerowe wyprawy przez lasy i łąki. Jesienią przychodzą długie spacery, „indiańskie lato” przy kominku i pierwsze wieczory przy ogniu.
Zimą – jeśli pogoda dopisze – saneczki i łyżwy na zamarzniętym jeziorze.
A kiedy najdzie Was ochota na dalszą przygodę, w zasięgu są m.in. Kanał Elbląski, Zalew Wiślany czy wypad do Gdańska.
W dawnych czasach, w ówczesnych Prusach Wschodnich, maluchy byli czule znani jako "Marjellchen & Lorbasse", nigdy nie było nudno nawet bez sprytnego telefonu, zawsze ktoś tutaj coś knujeł... i tak będzie nadal na Beniaskie! dzisiaj....
...bo jest "plac zabaw": 14 hektarów łąk, lasów, wzgórz, stawów, jezior i strumieni. Zawsze znajdzie się jakaś przygoda i coś do odkrycia. Jest też drewniana huśtawka, siatka do wspinaczki, drabinka do wspinaczki, drewniany domek ze zjeżdżalnią, hamak, drzewa do wspinaczki i mała piaskownica.
W sezonie śnieżnym: szalone zjazdy na wzgórzach Beniaskie!, a jezioro lub Beniaskie! staw to świetne miejsce do jazdy na łyżwach lub wędkowania pod lodem.
A w cieplejsze miesiące oczywiście też można wybrać się nad jezioro: do pomostu Beniaskie! idzie się małą ścieżką na zboczu jeziora. Na brzegu znajduje się niewielka naturalna plaża z dwoma leżakami - wspaniałe miejsce do obserwowania & słuchania życia w jeziorze & wokół niego.
Łódź wiosłowa jest również zacumowana przy pomoście, dzięki czemu można zwiedzać jezioro i zacumować przy Dworku po drugiej stronie.
Na końcu pomostu woda ma co najmniej 2 metry głębokości, więc można tam wskoczyć bombą :-))) Z pomoistu można wystartować z naszymi dwóma SUP-ami: padlować do woli lub po prostu położyć się & dryfować.
Woda w jeziorze jest bardzo czysta, również dzięki licznym małżom, które filtrują wodę i strumieniowi Beniaskie! który wije się przez łąki, a następnie wpada do jeziora.
WAŻNE:
- Na Beniaskie! nie ma żadnych zabezpieczeń itp. dla dzieci, żadnych. Beniaskie! to dzika przyroda i przygoda, więc musicie zawsze dobrze pilnować swoje Marjellchen & Lorbasse!
- Jezioro Beniaskie jest przeznaczone wyłącznie dla pływaków lub osób wyposażonych w kamizelkę ratunkową / boję ratunkową. Płytkie wejście do jeziora z szeroką piaszczystą plażą znajduje się naprzeciwko Beniaskie!; jest to jezioro Wuksniki.
Waszym „placem zabaw” jest aż 14 hektarów łąk, lasów, wzgórz, stawów, jeziora i strumieni. Dzieci mają do dyspozycji drewnianą huśtawkę, siatkę i drabinki do wspinania, domek ze zjeżdżalnią, hamak, drzewa idealne do wspinaczki i małą piaskownicę — a reszta to już czysta wyobraźnia i przyroda. Bieganie boso, budowanie baz, tropienie śladów zwierząt i niekończące się „chodź, pokażę ci coś”.
W cieplejsze miesiące życie kręci się wokół jeziora. Do pomostu prowadzi mała ścieżka wzdłuż zbocza, a na brzegu czeka malutka, naturalna, dzika "plaża" z dwoma leżakami. — idealna na obserwowanie ptaków, plusku ryb i spokojne chwile z książką. Przy pomoście cumuje łódka wiosłowa, są też dwa SUP-y: można popływać, popluskać się albo po prostu położyć na desce i dryfować. Na końcu pomostu woda ma ponad 2 metry głębokości — miejsce stworzone do bomb (tych z pluskiem). Jezioro jest bardzo czyste, zasilane strumieniem i naturalnie filtrowane przez małże.
Zimą Beniaskie zmienia się w małą krainę śnieżnych przygód: zjazdy na sankach z okolicznych wzgórz, łyżwy na jeziorze lub stawie, a dla chętnych nawet wędkowanie pod lodem. Wieczorem kominek, sauna z widokiem na wodę i cisza, która robi miejsce w głowie.
To przestrzeń na ogniska, rowerowe wyprawy przez lasy i łąki, długie rozmowy na tarasie i kawę wypitą do ostatniej kropli, gdy dzieci są pochłonięte własnymi odkryciami. Beniaskie! sprzyja wspólnemu byciu — z dziećmi, z dziadkami, z zaprzyjaźnioną rodziną.
Otwarta kuchnia w salonie jest w pełni wyposażona, dzięki czemu przygotowywanie posiłków jest przyjemnością. Zawsze masz widok na zieleń, a zmywarka zajmuje się nieprzyjemnymi obowiązkami, takimi jak zmywanie naczyń.
Naczynia, szklanki, garnki, patelnie i sztućce są oczywiście zapewnione. Ponadto przydatne przedmioty, takie jak miksery ręczne, miski do ciasta, tostery, sokowirówki i wiele innych.
Na Beniaskie! podchodzimy do tego spokojnie i nie spieszymy się. Dlatego nie ma tu elektrycznego ekspresu do kawy, a już na pewno nic z kapsułkami. Możesz dostać świeże ziarna arabiki z małej palarni w Morągu, które następnie zmielisz samodzielnie w Zassenhaus, a następnie zaparzysz kawę w klasyczny sposób za pomocą filtra, Bialetti lub dzbanka z tłokiem. Jest też spieniacz do mleka, ale nawet on spienia tylko siłą mięśni.
A jeśli nie macie ochoty na gotowanie: wystarczy pojechać rowerem do słynnej restauracji "Od pola do stołu" lub do Dworku nad Pasłęką, albo wybrać się na wycieczkę do Młyn Klekotki nad rwącym potokiem. Ani nie gotować, ani nie jeść nigdzie indziej? Wtedy można zamówić proste menu dnia lub pizzę od MiDano, z dostawą na Beniaskie!.
{{ rooms_status }}
Maks: {{ room.adults_html }} dorosłych lub dzieci (śpiących osobno) + {{ room.all_children_html }} {{ room.all_children_html == 1 ? 'małe dziecko' : 'małych dzieci' }}